4. Ale przecież wszyscy kradną


Taki jest Internet. To fakt, rozwinął się szybciej niż społeczeństwo jako całość – przykładowo, ogrom rodziców nie ma pojęcia jak dzieci zachowują się w sieci i czym w ogóle Internet jest (może gdyby ktoś do nich zadzwonił, że dziecko dostało bana za rasizm i rozpowszechnianie pornografii, zainteresowaliby się tym, albo gdyby musieli zapłacić karę za złe zachowanie ich pociechy), prawo próbuje dopiero go dogonić. Nie oznacza to jednak, że Internet powstał by szerzyć wolność (niczym nie ograniczoną). Jest to dopasowywanie nieistniejącego celu do istniejących już skutków.

Jedną z obron wolności w sieci jest właśnie fakt jej wszechobecności – wiele portali i stron nie jest solidnie moderowanych. Dzieje się tak częściej z powodu braku możliwości moderowania wszystkiego (technicznych, finansowych czy po prostu to jest bezcelowe) niż z przekonania, że całkowita wolność słowa jest tak ważna (oczywiście do problemów technicznych nikt oficjalnie się nie przyzna; oczywiście również niektóre portale faktycznie będą promować idee wolności). Ale dopasować cel do skutku łatwo. Wszechobecność braku kontroli rodzi różne problemy, ale przecież, “wszyscy tak robią”. I prawie każdy zakątek sieci wygląda tak, jakby wpuścili grupę dzieci i nastolatków na plac zabaw bez kontroli, mówiąc im, że konsekwencji za psoty (i niszczenie sprzętu) nie będzie.

Pozostaw komentarz

Komentarze nie są automatycznie publikowane. Regulamin publikacji komentarzy.