3. Moderator z sowieckiej Rosji


Czyli o wagarach na lekcjach historii. Podobnie jak w przypadku prawa Goodwina, jeżeli w Polsce pada temat cenzury, na pewno chociaż jedna osoba porówna np. skasowanie komentarza z cenzurą w PRL. Później przechodząc w komunizm i systemy totalitarne.

Tam, gdzie ludzie byli po prostu zabijani za głoszenie innych poglądów, nie mówiąc o więzieniach i prześladowaniach, porównywać ze skasowaniem (prawdopodobnie łamiącego regulamin) wpisu? A gdzie szacunek do tych, co przecież walczyli o wolność, u owego miłośnika wolności?

Problem będzie w tym, że dla tego miłośnika będzie liczyć się tylko skasowany wpis. Użyje zatem wszystkiego by się odgryźć, nawet kompletnych niedorzeczności. W sytuacjach, gdzie faktycznie coś zostanie skasowane, zwykle są odpowiednie kanały do zgłoszenia nieprawidłowego usunięcia komentarza. Należałoby raczej z nich skorzystać, niż zbierać ludzi na rynku i rozdawać im pochodnie przeciwko złemu moderatorowi. Kulturalne i rzeczowe wyjaśnienie sytuacji może przemówić do rozsądku przedstawicielowi administracji forum, kiedy porównanie go do Józefa Stalina nie pomoże na pewno.

Drodzy Użytkownicy, nadgorliwość w blokowaniu wpisów będzie niewłaściwa i nieprofesjonalna, ale tym samym dana witryna/forum sama będzie budować sobie złą reputację i zmniejszać liczbę własnych użytkowników. Chociaż ostrzeżenia czy zawieszenia konta należą do bardzo negatywnych odczuć, nie ma potrzeby traktować tego osobiście i rozpoczynać wojny ponieważ ktoś ma inny pogląd na sprawę albo źle (z nieumiejętności czy złośliwości) ocenia sytuację. Nasze nie musi być zawsze na wierzchu.

Ponadto, cenzura, z definicji tyczy się w zasadzie blokowanie negatywnych opinii o czymś czy o kimś, a jej wymiar jest powszechny (np. prawo zakazujące danych treści). W ogólnoświatowym charakterze Internetu ciężko o powszechną cenzurę, bo na pewno nie można nazwać tego skasowaniem kilku postów na czyimś blogu.

rozdzial2-img1

Obowiązkiem każdego, kto zna chociaż trochę historię albo ceni sobie wolność, tą wywalczoną przez przodków, jest wytłumaczenie osobom o podejściu “skasowali mój wpis = cenzura” faktycznego stanu rzeczy i niedorzeczności ich porównania. Błądzący, który słyszy tylko echo, umacnia się w nieomylności. I ciągnie za sobą owce, nie mające innego pasterza.

Pozostaw komentarz

Komentarze nie są automatycznie publikowane. Regulamin publikacji komentarzy.