11. Owoce wolności i podsumowanie


Owocem zrodzonym z wolności słowa w Internecie będzie różnorodność opinii, ograniczona jedynie do osób wypowiadających te opinie, a z komentarzy “atakujących” można zawsze wyciągać wnioski co i dlaczego ludziom się nie podoba (a jeśli kto chce, to może potem je i tak skasować). Przesadne blokowanie zawsze spowoduje powstanie podziemia, gdzie fakty, mity, legendy, zabobony i wyobrażenia o wrogu – moderatorze, wymieszają się ze sobą.

To i inne owoce prowadzą do wniosku, jak to mówię: bezmyślne ograniczanie wolności w Internecie nie powinno być bezmyślne. Jak ktoś chce wszystko poblokować i jest świadom konsekwencji, nic nikomu do tego, a z drugiej strony – narzucając “wolność słowa” na danym forum – samemu stajemy się bliżsi władcom totalitarnym niż zespół moderacyjny, z którym walczymy.

Osoba korzystająca z Internetu powinna mieć świadomość jak i dlaczego może kontrolować wpisy innych osób i jak jej wpisy mogą być kontrolowane. Osoba korzystająca z Internetu powinna samodzielnie podejmować decyzje odnośnie swoich i cudzych wpisów.

Użytkownik Internetu powinien wiedzieć, że witryny i fora, z których korzysta mogą być zorganizowane i moderowane o wiele lepiej (patrz kolejne rozdziały, opisujące co i jak) – i powinien wiedzieć, że jego głos, którym będzie zamęczać administrację o poprawę jakości może coś zmienić, może być tamą dla wolności do spamu.

Użytkownicy często, chociaż niedostrzegalnie (bo nie krzycząc i protestując) dają do zrozumienia, że dobrze moderowane forum czy witryna jest dla nich ważna. Chcą rozmawiać ze sobą na określone tematy i wedle określonych zasad. Zdarza się, że takie inicjatywy są tłumione przez społecznie popieranych wolnościowych fundamentalistów, po prostu mieszających się w nie swoje sprawy. Tłumione skutecznie, bo nikt nie chce łatki „przeciwnika wolności”. W konsekwencji obniża się jakość forum/witryny, ale unika się awantur o “wolność”.

Wiele osób łamiących zasady, obrażających innych tłumaczy się, że takie zachowania widzi wszędzie w sieci – takie opinie powinny być wystarczającym dowodem, że za uleganie wolnościowym szantażom trzeba będzie zapłacić – będzie więcej kłótni i sporów, a atmosfera nie poprawi się.

Wciąż myli się ideę wolności słowa, pozwalającą krytykować władzę, silniejszych i uprzywilejowanych przez liczniejsze grono słabszych – ideę wolności głoszenia poglądów i krytyki. Myli się ją z wolnością słowa absolutną, gdzie forma wypowiedzi poglądów i cel ich wypowiedzi nie są ważne. Większość może stosować mowę nienawiści w stosunku do mniejszości a wszyscy będą tej większości w ciszy przyklaskiwać, bo tak nakazuje wolność, wolność absolutna.

Wolność jednak jest dla każdego i nie polega na tym, że temu kto krzyczy najgłośniej “Wolność! Wolność!” wolno wejść na głowę pozostałym. Trzeba strzec wolności, aby każdy mógł mieć swoją stronę czy forum takie, jakie mu się podoba (z pewną dozą rozsądku regulowaną prawnie).

Pozostaw komentarz

Komentarze nie są automatycznie publikowane. Regulamin publikacji komentarzy.