Wskazówki moderacyjne cz.2


13. Wdawanie się moderatora w ostrą dyskusję stawia użytkownika na przegranej pozycji, bo co nie odpowie ostrzej to moderator może przyznać ostrzeżenie (nieprzyjemne odczucie również dla czytających wątek, wyraźnie widać, że słabszy walczy z silniejszym), a oprócz wszystkich negatywnych skutków dla moderatora jak i całej moderacji, takie kłótnie to dobra droga by zrobić z siebie wroga publicznego. Moderator ze względu na swoją pozycję powinien czasami odpuścić.


14. Nie banuje się (czy wykorzystuje narzędzi moderacyjnych) dla zabawy czy na życzenie. Takie zachowania czynią moderatorów mniej wiarygodnymi, potem ktoś powie “patrzcie mam bana za nic”. Jak użytkownik nie chce korzystać ze strony, niech z zamkniętymi oczami zresetuje hasło.


15. Kiedy jakaś treść jest na granicy lub jest na tyle kontrowersyjna, że powinna być chociaż tymczasowo w kwarantannie, na wszystko dobry jest nakaz moderatora. Użytkownicy muszą posłuchać, niezależnie od nakazu, a dopiero później mogą apelować czy zgłosić nieprawidłowe zachowanie moderatora.

Moderator może w ten sposób interweniować w dyskusyjnych sprawach, przyjmując na siebie odpowiedzialność.

Takie treści to np. golizna czy łamanie praw autorskich – pierwsze jest zawsze dyskusyjne, a drugie to sprawa oryginalnego autora i ekspertów. Ukrycie treści do późniejszego zbadania, bez natychmiastowej kary dla użytkownika to najlepsze rozwiązanie. Pojedynczy moderator rozdający kary za czyny “na granicy” to więzienie za bycie podejrzanym.


16. Małe wykroczenia powinny być zauważane i spisywane/karane np. upomnienie. Jeżeli ktoś w jednym temacie nabroi przez kilka postów, to niechybnie spotka go kara. Jeśli jednak nabroi dwa razy bardziej, ale w wielu tematach, w każdym z nich będzie to zbyt mało dla kary – dlatego potrzebne są upomnienia, włączone w system ostrzeżeń albo spisywane nawet tych małych wykroczeń (bo zsumowane mogą wielokrotnie przekroczyć te łatwiej zauważalne).


17. Stosowanie śmiesznych kar nie powinno stanowić problemu na bardziej luźniejszym forum (moderator powinien wyczuć, czy może takie kary zastosować). Spamerowi dać w sygnaturze zdjęcie z puszką konserwową z napisem SPAM, komuś zamienić kolory w profilu na róż, zmienić w ofensywnym poście “nienawidzę moderatorów” na “kocham moderatorów”, czy dodać informujące treści “tutaj był rasistowski post za którego dostałem bana”.

Nie ma jednak sytuacji kiedy takie zachowanie będzie lepsze od standardowego, być może byłby to sposób na osoby nie robiące sobie nic ze standardowych ostrzeżeń. Z drugiej strony, troll może to uznać za podjęcie rękawicy. Jeśli chodzi o krytykę, zmieni się gadka z “niesprawiedliwych ostrzeżeń” na “nadużycia moderatorów”.


18. Moderator, jako wyższa ranga i dla części osób autorytet, może zajmować się sądami moralnymi. Wygłaszać opinie nie z punktu widzenia zasad, ale koegzystencji jednostek ludzkich, etyki, rozsądku, ale w sprawach bardziej będących debatami, a nie kłótniami. Moderator to nie mediator. Zajmując się debatami moralnymi, autorytet jeszcze wzrośnie, a przyznawanie ostrzeżeń będzie miało w umysłach użytkowników kontekst etyczny, bo skoro ten moderator tak dobrze orientuje się w tych sprawach, to za ten czyn taka kara pewnie jest słuszna.

Takie wywody dodatkowo będą edukowały, rozwijały społeczność, czyniły ją bardziej dojrzałą, niż zostawienie ich nieregulaminowych problemów samych sobie. Nie można tego robić na siłę, najpierw trzeba dysponować wiedzą, umiejętnościami i zapałem do debaty. Chodzi o zastanawianie się, a nie o udowodnienie swojej racji za wszelką cenę i zgniecenie przeciwnika.


19. Każde użycie władzy może być odebrane personalnie, także mając z kimś z użytkowników konflikt warto rozważyć prośbę o zamianę czy asystę.

Prowokatorzy w ten sposób się zawiodą, bo ich cel się nie pojawi, a na dodatek ktoś inny stanie się ich “wrogiem”, rozprawiając się z nimi.

Warto też zauważyć, że jeden moderator śledzący kogoś po całym forum i przyznający na siłę ostrzeżenia pewnie odgrywa się personalnie. Jeśli jednak ostrzeżenia były słuszne, nie ma co panikować. Należy jednak moderatorowi uświadomić, że kontynuując takie działania zaślepia swój obiektywizm i poświęca za dużo środków na zbyteczne sprawy, kiedy inne posty i inni użytkownicy czekają.


20. Większość użytkowników forum jest pasywna, korzysta z niego jako źródła informacji, zadaje sporadycznie pytania czy wygłasza opinie. Tych użytkowników nie obchodzi czy mają całkowitą wolność, czy demokratycznie wybierają moderatorów, nie interesują ich plotki i konflikty. Chcą by forum było w miarę czyste, przejrzyste, by znaleźć interesujące ich informacje czy by ich temat został zauważony. Należy się zatem skupić na ogólnym porządku, a nie by mała grupka krzykaczy miała większe pole do popisu.


21. Ograniczenia nie istnieją. Jeśli istnieje jakaś bezsensowna zasada, należy ją zmienić. Nawet, jeśli jest od dawna. Trzeba zrobić wyjątek? No to zrobić. Forum można zarządzać jak się chce. Jeśli jest się właścicielem czy ma wolną rękę, nikt nie przyjdzie z góry by wszystko pozmieniać.


22. Moje osobiste uprzedzenie do masowej głupoty.

Czyli tematów gdzie parę osób zaczyna się kłócić, ale każdy “musi” dorzucić swój grosz i mamy 50 stron wyzwisk. Taka liczba sugerowałaby zignorowanie tematu z powodu zbyt dużej liczby ostrzeżeń do przyznania, osobiście jednak uważam, że to są tematy w których najbardziej trzeba interweniować.

Taki temat to jak mała demonstracja, do której dołączają się przestępcy, by kraść, robić zamieszanie, niszczyć, do której dołączają się ciekawscy i żądni wrażeń, tłum. Zostawiając ich bez kary miło nauczymy bezkarności, jednak znajdując każdego, kto złamał regulamin i odpowiednio wymierzając karę, dowie on się, że w tłumie nie ma bezkarności.

Należy jednak przyznawać kary za faktyczne czyny, a nie za samo napisanie w temacie (chyba, że moderator kilka razy prosił by nie pisać, a nie miał narzędzi, by zamknąć temat). Ukarać wszystkich robiących zamieszanie, z naprowadzanych armatek wodnych, a afery takiej skali będą pojawiały się rzadziej.

Pozostaw komentarz

Komentarze nie są automatycznie publikowane. Regulamin publikacji komentarzy.